Coraz częściej spotykam się z pytaniami: „Jak ja to robię? Dlaczego wszystkie dzieci na zdjęciach tak pięknie pozują? Czy to jest jakaś magia?” To nie magia, ale doświadczenie z pracą z dziećmi i cierpliwość. Bardzo lubię pracować z małymi modelami oraz modelkami. Nauczyłam się kilku zasad, które sprawdzają się podczas sesji zdjęciowych. Zdjęcia wykonuję w miarę szybko, czasami element zaskoczenia jest kluczowy. Po pewnym czasie niektóre dzieci zwyczajnie się nudzą i nie mają ochoty na uśmiech. Natomiast inna grupa dzieci wymaga przeczekania. Bywa i tak, że przez pierwszy kwadrans nie jestem w stanie zrobić żadnego zdjęcia i trzeba cierpliwie poczekać, aż nieśmiały maluch oswoi się ze mną i aparatem. Podczas sesji staram się odchodzić z dzieckiem o kilka kroków od rodziców. Najczęściej właśnie wtedy model „otwiera się” i pokazuję swój talent do pozowania. Oczywiście zdarzają się także ucieczki, płacz, głupie miny, bijatyki w rodzeństwie, przepychanki, krzyk oraz wiele innych zupełnie normalnych  zachowań. Ponieważ jestem mamą dwójki dzieci to nie jest to dla mnie żadne zaskoczenie ani nowość – to po prostu standard. Jeśli uważasz, że Twoje dziecko nie nadaje się na sesję z tych właśnie przyczyn to chciałabym Cię Mamo i Tato uspokoić.  Takie zachowania naszych pociech są normalne i moim zadaniem jest sobie z nimi poradzić. Poniżej przykładowa, typowa sesja zdjęciowa. Dla utrudnienia 8 dzieci, w wieku od 2,5 do 8 lat. Podczas sesji pojawiły się praktycznie wszystkie wcześniej wymienione zachowania tj. przepychanki, krzyki, głupie miny, bijatyki w rodzeństwie (płaczu tylko nie było J), ale efekt końcowy pokazuje co oznacza cierpliwości i zaangażowanie

Efekt końcowy który najczęściej widzicie na Facebook i stronie www.

Zapraszam serdecznie na sesje rodzinne oraz dziecięce, będzie to fantastyczna pamiątka i super zabawa.